Wojtaszek zwycięzcą w superturnieju w Dortmundzie!

Wojtaszek zwycięzcą w superturnieju w Dortmundzie!

UncleMarcin
UncleMarcin
23 lip 2017, 08:42 |
3 | Szachiści

Niespodziewanym zwycięstwem Radosława Wojtaszka zakończył się 45ty superturniej w Dortmundzie. Jest to pierwsze zwycięstwo Polaka w tak prestiżowych zawodach.

DROGA DO DORTMUNDU

Wojtaszek nauczył sie grać w wieku około 4 lat a jego pierwszym nauczycielem był dziadek. Następnie trafił do klubu MTS Kwidzyn, gdzie trenował go Marian Wodzisławski.  Już od wczesnych lat młodzieńczych Wojtaszek przejawiał duży szachowy talent. W wieku 6 lat tytuł mistrza Polski przedszkolaków. W kolejnych latach seryjnie kolekcjonował  medale imprez ogólnopolskich i młodzieżowych. Przełomowy dla jego kariery był rok 2004, kiedy to wygrał zarówno Mistrzostwa Europy do lat 18, jak i Mistrzostwa świata w tej samej kategorii wiekowej. W 2008 roku wygrał i dzielił pierwsze miejsce w kilku silnie obsadzonych turniejach szachowych, np. w Krakowie, Salonikach i Sztokholmie. W Sztokholmie zresztą prezentował świetną formę również w kolejnym roku, dzieląc pierwsze miejsce z Niemcem Bognerem. Również w 2008 roku zdobył tytuł indywidualnego mistrza Europy w szachach szybkich. Trzy lata pózniej został wicemistrzem Europy w szachach klasycznych i brązowym medalistą w błyskawicznych.

W 2015 roku jako pierwszy Polak od wielu dekad pokonał urzędującego mistrza świata w partii klasycznej. Ofiara Wojtaszka stał się Magnus Carlsen, który przegrał z urodzonym w Elblągu szachistą czarnymi w obronie holenderskiej.

DORTMUND 2017 - ŻYCIOWY SUKCES

Do sponsorowanego przez Sparkassen turnieju zaproszono ośmiu zawodników, w tym byłego mistrza świata Władymira Kramnika. Barw gospodarzy bronili Blubaum i Nisipeanu.  I o ile Nisipeanu ewidentnie odstawał od zawodników zagranicznych, o tyle jego młodszy kolega zaprezentował się z niezłej strony.

Polscy kibice mogli być zadowoleni z formy Wojtaszka już od pierwszej rundy, kiedy to uzyskał on przewagę z ósmym szachistą świata i francuskim numerem 1.

W drugiej rundzie na naszego arcymistrza czekał jeden z reprezentantów Chin, Wang Yue. Chińczyk miał niższy ranking od Wojtaszka, ale za to mógł się poszczycić zdobytymi z narodową drużyną medalami szachowej olimpiady. Warto też dodać, że jeszcze 7 lat temu zajmował 10 miejsce na światowej liście rankingowej. W partii z Wojtaszkiem trzymał się dobrze, aż do 31 ruchu.

 

Trzecia runda to stosunkowo łatwo wywalczony remis z Kramnikiem.

 

Ekscytujący i trzymający do końca w napięciu remis padł w rundzie czwartej.  Partia miała zmienny przebieg i białe do końca walczyły o zwycięstwo. Dzięki dobrego technice obrony Rosjanin ostatecznie doprowadził do remisu. Ostatecznie zakończyło się tym, że na szachownicy pozostały tylko... gołe króle.    

 

W rundzie piątej Wojtaszek zremisował z Andriejkinem. Rosjaninowi udało się przeprowadzić mikrokombinację i zdobyć piona, ale było to za mało do zwycięstwa.

 

Runda szósta znowu przyniosła remis, chociaż to młody reprezentant gospodarzy musiał się bronić, a Polak grał na wygraną.

 

Przed rundą siódmą Wojtaszek miał pół punktu przewagi nad goniącymi go zawodnikami.

 

Ostatecznie nasz reprezentant zgromadził 4,5 punktu i o pół punktu wyprzedził Fiedosejewa i Vachier-Lagrave. Jest to pierwsza wygrana Polaka w superturnieju od wielu dekad. Do dortmundu był wcześniej, jako zwycięzca Aeroflotu, Mateusz Bartel jednak zajął wtedy ostatnie miejsce. Wojtaszek grywał wcześniej w elitarnych turniejach (no w Wijk Aan Zee),ale nigdy nie nawiązał w nich walki z turniejową czołówką. Zwycięstwo w Niemczech może być więc dla niego momentem przełomowym i otworzyć mu drogę do kolejnych startów w elitarnych zawodach.

null

 

Niestety, turniej był również festiwalem remisów, których padło aż 20. Poza nieszczególną formą Nisipeanu warto odnotować fatalny występ Chińczyka. Z zawodnika, który jeszcze 10 lat temu należał do światowej czołówki chyba nic już nie zostało.  Bez większej formy był też Kramnik, który nie potrafił zdobywać przewagi wystarczającej do zwycięstw i ostatecznie zrobił jedynie 50%. To bardzo mało zważając, że wielokrotnie wcześniej wygrywał w tym turnieju i jako jedyny miał ranking powyżej 2800. Niedosyt może odczuwać również Vachier-Lagrave. Grający zwykle bojowo Francuz skończył na +1 i miał bardzo duży problem z przełamaniem remisowej tendencji.

W turnieju miał miejsce jeszcze jedn polski akcent. Był nim sędzia zawodów, mistrz międzynarodowy Andrzej Filipowicz.

więcej od UncleMarcin
Piorun zwycięża w memoriale Najdorfa, Czeparinow daleko.

Piorun zwycięża w memoriale Najdorfa, Czeparinow daleko.