Niedoceniony potencjał kołówek!

Niedoceniony potencjał kołówek!

DawidCzerw
FM DawidCzerw
|
7

Wiele społeczności szachowych jest niezwykle małych i sprawia to sporo problemów. Przede wszystkim ciężko jest zorganizować turniej - 20 osób grających w openie to raczej słaby pomysł. Dodatkowo "kisimy się we własnym sosie" - ciągle gramy z tymi samymi przeciwnikami, co mocno ogranicza możliwości rozwoju.

Kolejnym często spotykanym problemem wśród wyżej notowanych szachistów jest brak możliwości ogrywania się z solidnymi zawodnikami. Jadąc na większość openów zagram 4-5 partii z zawodnikami 200-300 oczek niżej notowanymi, 2-3 z zawodnikami na podobnym poziomie i 1-2 z wyżej notowanymi. Czy takie proporcje pozwalają się szybko rozwijać? Niestety nie

Potencjał kołówek

Kiedyś zastanawiałem się jak to jest, że w pierwszej, lepszej wsi na Ukrainie znajdziemy kilku IMów, a w Polsce takich zawodników jest jak na lekarstwo. Oczywiście trochę koloryzuję, ale jednak w Polsce mamy 103 IMów i 43 GMów, a na Ukrainie 196 IMów i 87 Gmów, gdzie w Polsce jest 38mln ludzi, a na Ukrainie 45mln. To aż dwukrotnie więcej utytułowanych zawodników, przy podobnej liczbie ludności!

Rozwiązanie tej zagadki okazało się prostsze niż się wydaje. Oni po prostu dużo grają z silnymi zawodnikami! Przykład?

Naszym królikiem doświadczalnym zostanie FM Danylo Mosesov 16-latek ze Lwowa o rankingu 2351 i (chyba) 3 normach na IMa! Ten zawodnik wbił od stycznia 2017 roku 512 oczek (z 1839 na 2351)!

Jaka jest jego tajemnica? Zapewne ma odpowiednie predyspozycje, wsparcie trenera i sumiennie pracuje, ale przyjrzyjmy się w jakich turniejach grał:

Okres Średni ranking przeciwników Ilość punktów Wynik rankingowy
luty 2017 1978 4,5/7 +91,6
marzec 2017 2048 6,5/11

+107,2

kwiecień 2017 2029 6/9 +105,6
czerwiec 2017 1744 i 1979 8/8 i 6,5/9 +41,6
lipiec 2017 1907 i 2074 3/8 i 5/8 -144
październik 2017 2010 7/9 +94,8
listopad 2017* 2280 i 1735 5,5/9 i 8/8 +169,2
grudzień 2017 1988 i 2106 5,5/8 i 5,5/8 +1
styczeń 2018 2259 4,5/9 -10,8
luty 2018 2242 4/9 -22,8
kwiecień 2018 2190 5,5/11 -21,6
maj 2018 2068 6,5/9 +1,4
czerwiec 2018 1978 i 2237 6,5/9 i 7/9 +31,8
lipiec 2018 2125 i 2175 5/9 i 4,5/9 -46,4
sierpień 2018 2213 i 2405 6/9 i 3,5/9 +47,6
listopad 2018 2268 i 2267 7/11 i 7/9 +71,2
grudzień 2018 2187 i 2078 i 2401 2/4 i 6,5/9 i 5/9 -11,6

luty 2019

2252 6/9 +8,4


Jednoznacznie widać kilka kwestii:

  • gra dużo (nawet dwa turnieje w miesiącu!)
  • gra w większości z silnymi zawodnikami (śr ranking podobny, lub wyższy)
  • szybko idzie do przodu

Dla porównania moje statystyki za rok 2018:

  • średni ranking przeciwników: 2090
  • zysk elo: +29
  • liczba partii: 50 (5-6 standardowych turniejów)

Tak jak widać u mnie postępy też są! Ale w porównaniu do tego 16-latka, to mogę się schować

Jakie wnioski powinna wyciągnąć nasza społeczność?

Ewidentnie powinniśmy organizować więcej silnych turniejów kołowych - szczególnie w dużych miastach, gdzie mamy dostępnych IMów (na miejscu). Przy okazji warto zauważyć, że to już się dzieje! Kołówki w Katowicach, Wrocławiu - brawa dla organizatorów!

Według mnie, z tej wiedzy mogą skorzystać nie tylko zawodnicy na wysokim poziomie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozgrywać takie turnieje w lokalnych klubach. Kołówki na II kategorię, na I, na kandydata - dlaczego nie?

Oczywiście nie mogą to być turnieje "o pietruszkę" (brak presji na wygrywanie = brak poważnego podejścia do partii = brak postępów), ale wystarczy wziąć 30-40zł wpisowego od 10ciu zawodników i już będą nagrody 100-50-25. Wiadomo, że szału nie ma, ale minimalne nagrody+zgłoszenie turnieju do FIDE sprawi, że pojawi się presja na wygrywanie

Jakie wnioski wyciągnąłem osobiście?


Odpowiedź jest prosta! Żeby wejść na poziom IMa muszę grać jak najczęściej z jak najsilniejszymi zawodnikami. Jak mi to wychodzi do tej pory? Że tak powiem "cenne doświadczenie zostało zebrane"

Kołówka IM nr 1 - listopad 2017 - Lwów


Organizator: IO IA Olexandr Prohorov (serdecznie polecam!):

  • strona turniejów kołowych we Lwowie - link
  • strona Olexandra - link

O moich przeżyciach ze Lwowa (obie kołówki) opowiem na streamie w niedzielę (24.02) od 18:00 na twitch.tv/dawidczerw Natomiast w tym artykule skupię się na tym, co działo się na szachownicy.

Przyznam, że nie jestem typem zawodnika, który uwielbia grać pod presją. Blitz to zdecydowanie nie moja bajka. Okazuje się jednak, że tego typu umiejętności (opanowanie, refleks) są bezcenne podczas trudnych (długich) partii. Oczywiście na starcie mam 90 minut, ale co jak ten czas się kończy? Wtedy na podjęcie decyzji mam jedynie 30s, które dostaję za każdy ruch...

Remis to nie dramat, ale jednak nie niewykorzystane okazje się mszczą (a miałem takich kilka  ). W kolejnej partii popłynąłem na "szachowym lenistwie". O co chodzi?

Oczywiście nie jest tak, że miałem same upadki, były też wzloty  Np. w tej partii udało mi się być mega sprytnym!

Jak się zapewne domyślacie, wnioskiem z pierwszej kołówki było dopracowanie gry na niedoczasie. Zdecydowanie słabo działałem pod presją czasu.

Tak jak widzicie błędów w mojej grze było sporo (liczenie wariantów i granie na niedoczasie!), ale ten turniej dał mi dużo. Dlaczego?

Przede wszystkim ćwiczyłem grę na sekundach (każda partia była ciężka = toczyła się aż do ostatnich sekund). Ale dodatkowo opracowałem 18ście przygotowań! O co chodzi? Znałem wszystkich przeciwników przed turniejem, ale nie znałem kolorów. Kolejny myślnik to link dla uważnych. Dlatego musiałem się przygotować na każdą ewentualność (granie białymi i czarnymi z każdym przeciwnikiem).
W porównaniu z dowolnym openem (gdzie na przygotowanie mam kilka godzin) to ogromna przepaść!
autor: Olexandr Prohorov

Wyniki (link do szczegółów):

Kołówka IM nr 2 - luty 2018 - Lwów


Organizator: GM Yuri Vovk (serdecznie polecam!):

  • strona Yuria - link

W tym turnieju byłem już mądrzejszy o poprzednie doświadczenie. Jak mi to pomogło? Zacząłem turniej od trzech przegranych...

Być może byłem zbyt bojowo nastawiony, ale faktem jest, że totalnie nie trafiałem z przygotowaniem (na 9 partii trafiłem tylko raz  ).

W trzeciej partii działo się sporo, postanowiłem zostać z królem w centrum. Zapewne obaj graliśmy niedokładnie, ale "przegrywa ten, kto się myli ostatni".

Miesiąc treningu, solidne przygotowanie i na start dostaję 3 bomby. Można się domyślić, że nie byłem w zbyt dobrym nastroju. W kolejnej partii przeciwnik wrzucił mi remis na samym starcie. Mocno mnie kusiło, żeby się zgodzić i mieć spokój, ale ostatecznie odrzuciłem i...
W tym turnieju miałem jeszcze jeden wzlot, ale po trzech przegranych na starcie nie mogłem liczyć na jakieś wysokie miejsce
autor: Yuri Vovk

Tak jak widzicie w obu tych turniejach miałem więcej upadków niż wzlotów. Jednak nie narzekam, bo nauczyłem się mnóstwo rzeczy! Podczas przygotowań do kołówek opracowałem kilkanaście nowych wariantów, a dodatkowo nauczyłem się działać pod presją czasu. Myślę, że wiedza zaprocentuje w przyszłości, a z kołówek nie rezygnuję, bo kolejną zagram już w kwietniu (tym razem w Katowicach)!

Serdecznie zapraszam na mojego streama (niedziela 18:00 link), na którym opowiem o moich przygodach na kołówkach, a dodatkowo zapraszam na mojego YouTube, gdzie znajdą się nagrania z analiz partii (link).

Żeby nie było, że jestem takim leszczem to w ramach podbudowania ego wrzucam analizę jednej z najlepszych partii w mojej karierze