„Mouse slip” Dudy za 20 tys. dolarów – Abdusattorov wygrywa armagedon w 5. ruchu
Duda żegna się z EWC w zaskakujących okolicznościach. Fot. Esports World Cup 2025.

„Mouse slip” Dudy za 20 tys. dolarów – Abdusattorov wygrywa armagedon w 5. ruchu

Awatar użytkownika AnthonyLevin
| 0 | Relacja z wydarzenia szachowego

Arcymistrzowie Ian Nepomniachtchi (Grupa A), Nihal Sarin (Grupa B), Hikaru Nakamura (Grupa C) oraz Nodirbek Abdusattorov (Grupa D) wygrali swoje mecze w drabince przegranych, uzupełniając stawkę ośmiu ćwierćfinalistów Esports World Cup 2025. W fazie pucharowej dołączą do GM-a Levona Aroniana (Grupa A), GM-a Arjuna Erigaisiego (Grupa B), GM-a Alirezy Firouzji (Grupa C) i GM-a Magnusa Carlsena (Grupa D).

Drugiego dnia z turniejem pożegnali się: GM Vladislav Artemiev, GM Andrey Esipenko, GM Anish Giri, GM Maxime Vachier-Lagrave, GM Javokhir Sindarov, GM Wei Yi, GM Fabiano Caruana oraz GM Jan-Krzysztof Duda. To właśnie porażka Polaka zapadnie kibicom w pamięć najbardziej – Duda poddał się już w piątym posunięciu armagedonu po przypadkowym mouse slipie, który kosztował go figurę i co najmniej 20 tys. dolarów.

O szczegółach tej niecodziennej sytuacji opowiada IM Dawid Czerw:

Początek trzeciego dnia rozgrywek w czwartek, 31 lipca, o godz. 14:00 czasu polskiego (CEST).


Ośmiu zawodników, którzy awansowali do fazy pucharowej turnieju, ma już zapewnione co najmniej 85 tys. dolarów, a wciąż walczą o główną nagrodę w wysokości 250 tys. dolarów. Osiem kluczy – a wraz z nimi marzenia o zwycięstwie w turnieju – zostały zmiażdżone przez specjalną maszynę, co będzie można zobaczyć w dalszej części podsumowania.

Wszyscy gracze otrzymują na początek turnieju klucz do trofeum. Po wygranym meczu zwycięzca dosłownie miażdży klucz przeciwnika (a wraz z nim jego marzenia) przy pomocy specjalnej maszyny. Fot. Esports World Cup 2025.

Grupa A: awans Nepomniachtchiego

Nepomniachtchi pokonał obu swoich rodaków i zapewnił sobie miejsce w fazie play-off.

Nepomniachtchi – Artemiev 1,5:0,5

Pierwszy mecz przebiegł znacznie spokojniej w porównaniu z drugim. Nepomniachtchi zdradził swoją strategię: „Chciałem tylko uniknąć kompletnej katastrofy jak wczoraj. To był cały mój plan”.

Dwaj reprezentanci tego samego kraju nie wdawali się w żadne słowne przepychanki. Fot. Esports World Cup 2025.

Dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata praktycznie rozstrzygnął losy meczu już w pierwszej partii. Po 30…Gxd5? w wykonaniu Artemieva znalazł precyzyjny, taktyczny sposób na zdobycie piona, a następnie zrealizował przewagę, przeprowadzają atak na króla.

Nepomniachtchi zremisował drugą partię z pozycji siły, wiedząc, że taki wynik zapewnia mu zwycięstwo w meczu. Artemiev ustawił białymi strukturę „jeża”, ale nie przyniosło mu to żadnych wymiernych korzyści, ponieważ w grze środkowej to Nepo wywierał jedyną realną presję.

Zapytany o nadchodzący rewanż z Esipenką, Nepomniachtchi powiedział: „Mam nadzieję, że pójdzie mi lepiej niż wczoraj” – i faktycznie tak było. Zanim jednak do tego doszło, zmiażdżył klucz swojego rywala, wcześniej pół żartem pytając, czy może „oddać to zadanie komuś innemu”.

Nepomniachtchi – Esipenko 2:1

Esipenko był, bez cienia przesady, o jeden ruch od zwycięstwa w tym meczu. Nepomniachtchi wykorzystał błyskotliwą okazję w samej końcówce drugiej partii, wygrywając z beznadziejnej pozycji, a następnie dołożył triumf w armagedonie, stając się bohaterem całego pojedynku.

Tylko Nepomniachtchi mógł po meczu zachować swój klucz. Fot. Esports World Cup 2025.

Esipenko wygrał pierwszą partię — najpierw zmarnował jedną okazję, ale później dostał drugą szansę. Gdy Nepomniachtchi zdołał wymienić hetmany, obiektywnie rzecz biorąc powinien być już bezpieczny, jednak pozycja wciąż była jadowita. Komentatorzy stwierdzili, że w końcówce wieżowej Esipenko pokazał „magiczny dotyk Magnusa” — ruch 34.g3! był cichy, ale jednocześnie zabójczo skuteczny. 

W drugiej partii Esipenko ponownie miał wygraną – jak podkreślała IM Tania Sachdev podczas transmisji, wystarczyło po prostu zbić wieżę. Zamiast tego zbyt długo kalkulował, zdecydował się na ruch wtrącony i sytuacja całkowicie się odwróciła. Nepomniachtchi wykorzystał szansę i zwyciężył. Esipenko albo nie ufał wariantowi po 28…Hxe2, albo dostrzegał w nim jakieś zagrożenie, choć to właśnie ten ruch prowadził do wygranej:

Nepomniachtchi utrzymał remis czarnymi w armagedonie, mając w końcówce piona przewagi, co dało mu zwycięstwo w meczu i awans do ćwierćfinału.

Cały mecz podsumował tak: „W pierwszej partii byłem o krok od bezpiecznego remisu i powinienem był go utrzymać, ale fatalnie rozegrałem końcówkę i oddałem Andreyowi punkt za darmo… spokojnie mogło się to skończyć 2:0”. O drugiej partii dodał: „Czasem trzeba mieć po prostu trochę szczęścia”.

Nie ma zawodnika, z którym Nepomniachtchi szczególnie chciałby zagrać w dalszej fazie turnieju. Przyznał za to, że najbardziej marzy o tym, żeby się wyspać: „Najbardziej nie mogę się doczekać swojego pokoju i łóżka, bo dziś prawie w ogóle nie spałem”.

Czasem trzeba mieć po prostu trochę szczęścia.

— Ian Nepomniachtchi

Najlepszym szachistom na świecie często sprzyja szczęście. Fot. Esports World Cup 2025.

Grupa B: awans Nihala

Nihal pokonał najpierw Giriego, a następnie Vachier-Lagrave’a, zachowując czyste konto bez ani jednej porażki.

Nihal – Giri 2:0

O wyniku obu partii na korzyść Nihala przesądziły chaotyczne niedoczasy. Sam zawodnik przyznał, że w takich momentach pomaga mu doświadczenie z bulleta: „Grałem w bulleta więcej niż większość osób, może z wyjątkiem Alirezy i Hikaru”.

Grałem w bulleta więcej niż większość osób, może z wyjątkiem Alirezy i Hikaru.

— Nihal Sarin

W pierwszej partii Giri stracił piona w końcówce z gońcami, która poza tym była wyrównana.

Druga partia zakończyła się dla holenderskiego arcymistrza tragicznie – mimo że Giri zdobył hetmana, nie zdążył rozstrzygnąć pojedynku na swoją korzyść, ponieważ skończył mu się czas.

Nihal, który cudem uniknął porażki, powiedział: „Za tę partię naprawdę nie chcę przypisywać sobie żadnych zasług. Miałem po prostu 100%, jeśli nie więcej, szczęścia… on cały czas znajdował sposób, by ograniczyć moje kontrataki, a w końcówce, gdy graliśmy w niedoczasie, wciąż grał niesamowicie dobrze i w końcu jego jakość przeważyła. Zdobył mojego hetmana i grał bardzo szybko — szczerze mówiąc, mogłem spokojnie się poddać”.

Szczerze mówiąc, mogłem spokojnie się poddać.

— Nihal Sarin

Nihal cudem uniknął armagedonu. Fot. Esports World Cup 2025.

Jak sam stwierdził, cuda jednak się zdarzają: „Jedyne, co mogę powiedzieć, to że teoretycznie coś takiego może się wydarzyć. Przepraszam za to”.

Nihal – Vachier-Lagrave 1,5:0,5

Nihal wygrał drugi mecz w bardziej przekonującym stylu – najpierw wydostał się z trudnej pozycji w pierwszej partii, a następnie rozstrzygnął losy meczu w drugiej.

Nihal zakończył drugi dzień turnieju bez porażki, choć nie obyło się bez odrobiny „szczęścia”. Fot. Esports World Cup 2025.

W pierwszej partii Vachier-Lagrave byl bliski odniesienia jednostronnego zwycięstwa, jednak gdy obaj zawodnicy mieli na zegarze poniżej dwóch minut, indyjski arcymistrz zdołał uratować remis. Po partii powiedział: „Jak na to tempo, jakość naszej gry w tym pojedynku była całkiem niezła. Byłem pod presją, ale udało mi się dobrze bronić i rozsądnie zarządzać czasem”.

O swoim zwycięstwie w drugiej partii Nihal powiedział: „Byłem naprawdę zadowolony z pozycji po debiucie… On, jak zawsze, świetnie się bronił, a ja znów miałem trudności z realizacją przewagi i zaczęły do mnie wracać wspomnienia z wczoraj, kiedy też nie potrafiłem wykorzystać przewagi piona… Potem, po …b4 Se2, niemal przypadkiem uwięziłem mu gońca”. Choć pozycja wciąż obiektywnie była równa, partia zakończyła się niedługo później:

A jak Nihal radzi sobie z nerwami? W rozmowie z Cantym przyznał: „W drugim pojedynku z Anishem miałem po prostu niesamowite szczęście. Poza tym starałem się tylko wykonywać kolejne ruchy i zachować spokój”. Szanowni państwo — oto recepta: spokój i konsekwentne granie swoich posunięć.

Grupa C: awans Nakamury

Po jednostronnym zwycięstwie nad Sindarovem Wei uległ Nakamurze w najbardziej wyrównanym meczu dnia.

Wei – Sindarov 2:0

Wei wygrał pierwszą partię w 24 posunięciach, zdobywając figurę i rozgrywając najkrótszą miniaturę dnia (pomijając oczywiście tę, która zakończyła się po mouse slipie).

W rozmowie z FM-em Mikiem Kleinem Sindarov przyznał, że w ogóle nie spodziewał się ruchu 2.Gc4 i „zagrał słabą partię”, a w drugim pojedynku nie miał już żadnych szans. Wei sięgnął po obronę rosyjską, bo do awansu wystarczał mu remis, lecz ostatecznie wygrał, gdy Sindarov przesadził z naciskiem w końcówce wieżowej.

Sindarov dodał: „On był oczywiście świetnie przygotowany już od debiutu, a ja nic nie znalazłem. Myślę, że nie miałem żadnych szans.” Podkreślił jednak, że jest „bardzo szczęśliwy, że tu jest”, choć przyznał, że odczuwa zmęczenie po turniejowym maratonie — reprezentant Uzbekistanu najpierw zagrał we Freestyle Chess Grand Slam w Las Vegas, a następnie natychmiast poleciał do Arabii Saudyjskiej na turniej ostatniej szansy (LCQ), co bardzo dało mu się we znaki.

W pierwszym meczu Wei Yi był nie do zatrzymania. Fot. Esports World Cup 2025.

Nakamura – Wei 2:1

Przed meczem Wei określił Nakamurę jako „jednego z najtrudniejszych rywali w tych zawodach”, natomiast Amerykanin opisał swoje nastawienie krótko: „Sprawa jest prosta. Zagram dobrze — będzie dobrze. Zagram źle — będzie źle”. Ostatecznie los obu zawodników rozstrzygnął się w ciągu zaledwie kilku dramatycznych, nieodwracalnych sekund.

Nakamura grał wystarczająco dobrze. Fot. Esports World Cup 2025.

Dwie regulaminowe partie zakończyły się remisami, ale należały do najbardziej emocjonujących pojedynków dnia. W obu starciach Wei miał wygraną w końcówce, choć wcześniej to Nakamura miał swoje szanse na zwycięstwo. Chiński arcymistrz po prostu nie zdołał postawić kropki nad i w wyznaczonym czasie.

W pierwszej partii Wei miał lepszą pozycję, ale mniej czasu na zegarze. Dwukrotnie odrzucił możliwość powtarzania ruchów, a mimo to uzyskał przewagę. W końcówce czarnym zabrakło jednak czasu, by zrealizować przewagę, która w normalnych warunkach nie sprawiłaby problemów. Numer dwa światowego rankingu uratował remis, po raz pierwszy w tym dniu ratując się swoją błyskawiczną grą.

Druga partia była zacznie bardziej dramatyczna. Nakamura całkowicie zdominował rywala i przez większość partii miał wygraną, lecz gdy obaj gracze mieli poniżej minuty, nagle się posypał. Najpierw roztrwonił wypracowaną przewagę, a potem stracił niemal wszystkie figury. Ostatecznie po raz drugi uratował remis dzięki swoim umiejętnościom błyskawicznej gry online:

O swoim ruchu 58.Kf7 Wei powiedział: „Zdałem sobie sprawę, że mam jakieś szanse, ale jedynym problemem był czas”. Klein zauważył, że Wei miał osiem sekund wobec czterech u przeciwnika, na co ten odpowiedział: „Nie patrzyłem na zegar, chciałem tylko znaleźć drogę do zwycięstwa, ale może to było głupie. Powinienem był grać szybciej”.

Powinienem był grać szybciej.

— Wei Yi

Komentatorka IM Jovanka Houska podzieliła się swoją odważną opinią na temat tempa gry:

W armagedonie emocji było najmniej, lecz właśnie to okazało się korzystne dla Nakamury. Grający czarnymi Amerykanin pewnie utrzymał remis w obronie rosyjskiej, a to oznaczało zwycięstwo w meczu. Po meczu powiedział: „Wszystko rozstrzygnęło się w pierwszych 10 ruchach. Złapałem rytm i po prostu grałem szybko”.

Nakamura wygrał szachowy thriller. Fot. Esports World Cup 2025.

Po meczu Nakamura wyjaśnił: „W pierwszej partii zauważyłem wygrywające posunięcie dopiero po tym, jak zagrałem inne [50.f4! dawało wygraną]. Druga była dość chaotyczna”. Odnosząc się do armagedonu, podkreślił wagę wyboru koloru — w tym meczu zdecydował się grać czarnymi. „Zawodnik, który trafi z kolorem, zazwyczaj wygrywa partię, więc chodzi tylko o to, żeby grać szybko i w ogóle się nie zastanawiać”.

Złapałem rytm i po prostu grałem szybko.

— Hikaru Nakamura

Pod koniec dnia Nakamura opublikował swoje podsumowanie:

Grupa D: awans Abdusattorova

Choć mecz z Dudą zakończył się po mouse slipie, nie można zapominać, że wcześniej Abdusattorov pokonał trzeciego gracza światowego rankingu, Caruanę.

Abdusattorov – Caruana 2:1

Przed rozpoczęciem partii Abdusattorov powiedział: „W porównaniu do wczoraj czuję się świetnie i liczę, że zagram lepiej” – i później rzeczywiście potwierdził to swoją grą przy szachownicy.

Komentator GM David Howell określił pierwszą partię mianem „katastrofy debiutowej Fabiano”, który wybrał spokojny debiut Retiego. Abdusattorov przejął kontrolę nad centrum, ustawiając strukturę Maroczego. Przewaga przestrzeni szybko zamieniła się w przewagę materialną, a młody szachista zachował zimną krew i wygrał napiętą końcówkę, mając zaledwie minutę na zegarze.

Następnie Caruana wygrał czarnymi partię, którą musiał wygrać, by doprowadzić do dogrywki. Abdusattorovowi do awansu wystarczał remis, lecz w wariancie Alapina w obronie sycylijskiej zagrał zbyt ambitnie, pchając piona z linii „h” w górę szachownicy. Caruana odpowiedział uderzeniem w centrum, a w końcówce, którą bez problemu rozstrzygnął na swoją korzyść, wziął na cel piony „c” i „h”. Można powiedzieć, że końcowy wynik był bardziej efektem nerwowej gry młodego Uzbeka niż kunsztu rywala.

Caruana zapisuje swoją licytację przed armagedonem. Fot. Esports World Cup 2025.

Ostatecznie Abdusattorov wygrał białymi w armagedonie i awansował do kolejnego meczu. Caruana poświęcił piona i przez długi czas utrzymywał równowagę, jednak po 23…Se7? 24.d6 młody Uzbek otrzymał upragnioną szansę. Mając piona więcej, powoli dociskał rywala i doprowadził partię do zwycięstwa. Szczegółową analizę tego starcia przygotował GM Rafael Leitao.

Abdusattorov był zachwycony, choć czekał go jeszcze jeden mecz. Powiedział: „Jestem niesamowicie szczęśliwy. Ten mecz był ekstremalnie trudny. W pierwszej partii zagrałem dobrze, ale w drugiej nie potrafiłem utrzymać nerwów na wodzy i fatalnie rozegrałem debiut. W trzeciej udało mi się zachować spokój i zagrać solidnie. Pod koniec on był blisko remisu, ale udało mi się go przechytrzyć w końcówce“.

Jak sam przyznał, zadanie nie było jeszcze zakończone: „Czuję się dobrze, ale to jeszcze nie koniec — czeka mnie kolejny mecz”.

Młody Uzbek miał w środę najwięcej szczęścia, ale udowodnił też swoją klasę, odnosząc zwycięstwo nad Caruaną. Fot. Esports World Cup 2025.

Abdusattorov – Duda 2:1

Choć to właśnie ten mecz jest na ustach wszystkich, okazał się też najbardziej rozczarowującym pojedynkiem tego dnia. Po dwóch remisach w regulaminowych partiach Duda poddał się już w piątym ruchu armagedonu po decydującym o wyniku partii mouse slipie. Ta partia kosztowała Polaka utratę szansy na zarobek od 65 do 85 tys. dolarów w cwierćfinale.

Duda nie czekał na reakcję przeciwnika i od razu poddał partię. Ponieważ był to armagedon, Abdusattorov musiał przyjąć darmowy punkt — gdyby złożył Dudzie propozycję remisu, oznaczałoby to dla niego odpadnięcie z turnieju.

Duda przyznał, że w poprzedniej partii również wykonał niechciane posunięcie, ale tamto nie kosztowało go przegranej. Tym razem moment, w którym to się przydarzyło, pociągnął za sobą tragiczne skutki. Abdusattorov skomentował: „To jest wręcz niewiarygodne. Ogólnie jestem bardzo szczęśliwy, że awansowałem do najlepszej ósemki. To był niesamowicie trudny dzień, a w finałach będzie jeszcze trudniej”.

Jeden mouse slip sprawił, że klucz Dudy trafił do zgniatarki. Fot. Esports World Cup 2025.

Jedynym zawodnikiem, który pokonał Abdusattorova, jest Carlsen, a młody Uzbek już nie może doczekać się ewentualnego rewanżu!

Kojarzenia na czwartek

Na rewanż trzeba będzie jednak jeszcze trochę poczekać. Kojarzenia czwartkowych ćwierćfinałów można sprawdzić na poniższej grafice — zapraszamy do śledzenia transmisji na żywo!

Gdzie śledzić turniej?
Rozgrywki Esports World Cup 2025 można śledzić na naszej stronie z wydarzeniami. Transmisję na żywo można oglądać na naszym głównym kanale Chess.com na YouTubie oraz Twitchu.
Transmisję A prowadzili GM David Howell, GM Maurice Ashley, GM Ben Finegold, IM Tania Sachdev, IM Jovanka Houska, FM Mike Klein, John Sargent, Dash Patterson, Tyler1 oraz Sandstorm.
Transmisję B prowadzili GM Eric Hansen, GM Aman Hambleton, GM Benjamin Bok, WGM Nemo Zhou oraz FM James Canty III.

Esports World Cup 2025 to e-sportowe mistrzostwa, które w tym roku odbywają się w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, i po raz pierwszy w ich programie znalazły się szachy. Pula nagród turnieju wynosi 1,5 mln dolarów, przy czym zwycięzca otrzyma 250 tys. dolarów. Szachiści wchodzą w skład e-sportowych drużyn, które w całych mistrzostwach rywalizują o łączną pulę nagród wynoszącą 27 milionów dolarów. Dwunastu zawodników zakwalifikowało się do EWC przez Champions Chess Tour, a czterech wywalczyło awans w turnieju ostatniej szansy (LCQ), który również odbył się w Rijadzie (24-26 lipca). Turniej główny (29 lipca – 1 sierpnia) jest podzielony na dwie fazy. Najpierw odbywa się faza grupowa (cztery grupy po czterech zawodników), po której połowa zawodników odpada z turnieju, a pozostała połowa awansuje do finałowego turnieju pucharowego pojedynczej eliminacji (przegrywający odpada). Tempo gry wynosi 10+0 (brak dodatku czasowego).


Poprzednie artykuły:

więcej od NM AnthonyLevin
Aronian zwycięzcą Freestyle Chess Grand Slam w Republice Południowej Afryki

Aronian zwycięzcą Freestyle Chess Grand Slam w Republice Południowej Afryki

Wesley So wygrywa Sinquefield Cup po dogrywkach

Wesley So wygrywa Sinquefield Cup po dogrywkach