Czy szachy korespondencyjne mają sens?

Czy szachy korespondencyjne mają sens?

DawidCzerw
FM DawidCzerw
|
19

Szachy Korespondencyjne to odmiana gry, w której szachiści przesyłają sobie posunięcia za pośrednictwem poczty, Internetu itp. Początki tego pomysłu sięgają już XII wieku, kiedy posunięcia były przekazywane za pośrednictwem posłańców.

Do niedawna nie było w tym nic niezwykłego. Szachiści, którzy chcieli się zmierzyć, mogli to zrobić niezależnie od dzielącej ich odległości. Jedynie trzeba było brać pod uwagę, że partia może potrwać miesiące, lub nawet lata.

Wszystko "zepsuły" zdobycze technologiczne: telegraf, telefon, a finalnie Internet.

Jako ciekawostka - najszybszy mat w historii szachów korespondencyjnych:

Wikipedia

Czy szachy korespondencyjne to relikt przeszłości?

Nie da się ukryć, że Internet "miesza się" w każdą dziedzinę życia. Nie inaczej jest z tym wariantem szachów. Aktualnie w oficjalnych rozgrywkach (federacji ICCF) posunięcia wysyła się przeciwnikom za pośrednictwem Internetu. Czy to problem?

W żadnym wypadku! To po prostu spore ułatwienie. 

Prawdziwym problemem są "silniki" szachowe, czyli programy, które już od wielu lat grają znacznie lepiej niż najsilniejsi szachiści na Ziemi. Właściwie można powiedzieć, że aktualnie szachy korespondencyjne to po prostu pojedynki programów szachowych sterowanych przez ludzi.

Dlaczego sam nie uczestniczę w rozgrywkach ICCF?

Nie ma wątpliwości, że szachy korespondencyjne bardzo pomagają w szachowym rozwoju. W końcu XXI wiek, to absolutna dominacja komputerów, więc każdy aspirujący szachista musi umieć z nich odpowiednio korzystać. 

A rozgrywki turniejowe są świetnym sposobem na przetestowanie analiz swoich otwarć.

W swojej karierze miałem krótki epizod uczestnictwa w tych rozgrywkach, jednak bardzo się zniechęciłem. Lubię analizować różne pozycje, ale jakoś nie kręci mnie "wojna silników". W końcu jest sporo przeszkód nie do przeskoczenia (chociażby moc obliczeniowa - kiedyś miałem znaaaacznie słabszy komputer).

Ale punktem kulminacyjnym była dla mnie sytuacja, gdzie nie doczytałem reguł i przegrałem moje partie turniejowe na czas. Stwierdziłem, że ta zabawa nie jest dla mnie i nigdy do ICCF nie wróciłem.

Chociaż muszę wspomnieć, że partie z turniejów korespondencyjnych są złotem, jeżeli chodzi o przygotowanie debiutowe. Kiedy pracuję nad kursami to chętnie sięgam po analizy najsilniejszych graczy korespondencyjnych, którzy swoje otwarcia mają przepracowane niezwykle wnikliwie.

Szachy korespondencyjne na chess.com

Kilka miesięcy temu zacząłem regularnie rozgrywać partie "daily" na chess.com. Skąd ten powrót, skoro na ICCF mi się nie podobało?

Wszystko jest kwestią regulacji - chess.com zabrania użytkownikom grania z komputerem! Czyli mamy zwykłe partie szachów, z tym że na podjęcie decyzji gracz ma 1-3 dni (a nawet więcej). Uważam, że te reguły nie są perfekcyjne (w końcu przeciwnik może korzystać chociażby z książek debiutowych), ale jednak mam okazję "na spokojnie" przećwiczyć nowe otwarcia.

Daily Championship

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam rywalizację i niezależnie od stawki wolę grać w turniejach niż pykać "zwykłe" gierki o nic. Dlatego w tym roku postawiłem sobie za cel dojście jak najwyżej w Mistrzostwach Chess.com w szachach korespondencyjnych.

Turniej startuje każdego roku 1 stycznia, a do wygrania są zarówno członkostwa jak i nagrody pieniężne!

Aktualnie udało mi się wygrać w mojej grupie i zakwalifikowałem się do kolejnej fazy zawodów:

W pierwszej rundzie nie miałem zbyt silnych przeciwników i to trochę uśpiło moją czujność. Popełniłem wiele głupich błędów, ale całe szczęście przeciwnicy popełnili ich jeszcze więcej. Wszystkie partie (od tych totalnie głupich, po te całkiem interesujące) przeanalizowałem na nagraniu:

Kiedy rozpocznie się druga faza turnieju, to decyzje w partiach będę podejmował i wyjaśniał na streamach zapraszam (poniedziałek-piątek o 9:00 i 20:30) na mój kanał Twitch.

Korespondencyjne Perełki

Trzeba stwierdzić, że ten rodzaj szachów pobudzał umysły wielu szachistom przez dziesiątki (setki!) lat

W końcu nie każdy amator szachowego rzemiosła ma czas jeździć po turniejach.

Jedna z najpiękniejszych partii w tym wariancie:

I teraz pojawia się pytanie, czy taka perełka ma szanse powstać, jeżeli obaj zawodnicy grają najnowszym stockfishem

A Wy bawicie się w szachy dzienne, a może gracie na ICCF?