Nieśmiertelny Rubinstein
wikipedia.org

Nieśmiertelny Rubinstein

DawidCzerw
FM DawidCzerw
24 wrz 2018, 05:40 |
2

Kilka miesięcy temu zacząłem sobie rekreacyjnie czytać "Moi wielcy poprzednicy" Kasparova. Muszę przyznać, że nie przerabiałem tej serii od deski do deski (jeszcze!). Ale czytałem rozdziały, które przykuły moją uwagę.

Szczególnie zwrócił moją uwagę wątek Akiby Rubinsteina. Nie ulega wątpliwościom, że jest to jeden z Polaków (nie jedyny!), który zamieszał w szachowym świecie. Bardzo spodobało mi się to, że mogłem prześledzić wyczyny naszego rodaka skomentowane przez samego Garriego.

Kim był Akiba?

W internecie znajdziecie mnóstwo biografii (szczególnie polecam ten wpis!) dlatego nie chcę się na tym skupiać. W dużym skrócie, pochodzący z okolic Łomży był fenomenalnym szachistą, który "otarł się" o Mistrzostwo Świata. Był nominowany na następcę Laskera, jednak do meczu nigdy nie doszło (ze względu na ogromne żądania finansowe obowiązującego Mistrza).

Okazuje się, że "nie taki Lasker straszny jak go malują", w czasach Rubinsteina nie było rent dla byłych Mistrzów Świata - stąd ogromne żądania. Obecny Mistrz chciał po prostu zabezpieczyć się na przyszłość po porażce

Fenomenalny styl

Jest całe mnóstwo silnych szachistów, jednak drobny promil z nich ma smykałkę do rozgrywania partii na sposób, który staje się ich wizytówką. Jak określić charakter gry Rubinsteina? Przyjrzyjmy się perełkom!

Musicie przyznać, że ta ofiara hetmana zapiera dech w piersiach. Świetnie obrazuje to co wszyscy kochamy w szachach - triumf myśli nad materią
Myślicie, że Rubinstein był tylko świetnym taktykiem? Nic bardziej mylnego - jego logiczny styl rozgrywania końcówek może śmiało konkurować z Capablanką!
Przyznam, że te dwie partie zrobiły na mnie największe wrażenie, ponieważ pokazują, że Rubinstein był niezwykle wszechstronnym szachistą. Potrafił przeprowadzać skomplikowane kombinacje ale też był świetnym "technikiem" w końcówkach!
Jeżeli jesteście zainteresowani twórczością naszego rodaka to szczerze polecam serię "Moi wielcy poprzednicy".
A tak na podsumowanie - po co analizować takie partie? Tylko dla frajdy? Nic bardziej mylnego!
Okazuje się, że ta wiedza jest niezwykle przydatna w praktyce. Dzięki temu, że przeanalizowałem powyższą partię, udało mi się bez większych problemów zrealizować pewną końcówkę. Plan gry "ściągnąłem" od Akiby.
A Wy którą partię Rubinsteina lubicie najbardziej?