Najdorf 2025 - Grupa C. Część pierwsza
Warszawa, 16 lipca 2025, godzina 10:00. Dziewiąty dzień Szachowego Turnieju Najdorfa przy ulicy Konwiktorskiej, około 400 intensywnie myślących przy szachownicach zawodników, gram na drugiej desce w turnieju C z 12-letnim Mateuszem. Mateusz rozmawia ze mną przed partią, okazuje się, że remis da mi -według kalkulatora- normę na pierwszą kategorię. Jemu też się opłaca, bo wygrywa w kategorii do lat 12 pierwszą nagrodę. Postanawiam sprawdzić tę informację u sędziego i widzę, że porażka tę normę eliminuje. Mogę jeszcze walczyć o zwycięstwo w całym turnieju, ale musiałbym liczyć na porażkę białymi Adama z Piotrem na pierwszej szachownicy, co wydawało mi się wątpliwe. Decyduję się po trzech ruchach dziewiątej partii proponować remis i mój przeciwnik przyjmuje propozycję z uśmiechem. Odetchnąłem z ulgą - to był świetny, ale też męczący turniej, przez te 9 dni starałem się być maksymalnie skoncentrowany i schudłem 4,5 kg. Jeszcze wtedy nie wiedziałem (po tym remisie), które zajmę miejsce - może piąte, może drugie, ale byłem szczęśliwy z mojej postawy na turnieju.
Obiecałem kilku osobom, że zrelacjonuję swoje partie, może też trochę przeżyć i tego jak odbierałem swoich przeciwników. Nie będę w tych wpisach używał nazwisk, ale jak ktoś się uprze, to sobie wszystko posprawdza.
Dzień pierwszy - gram czarnymi z graczem 2 kategorii.
Turniej rozpoczynał się we wtorek, ale gdy sprawdzałem w niedzielę w partiach online w jakiej jestem formie, załamałem się. W partiach 30+0, ustawiałem po debiucie dobre pozycje, grając czarnymi obronę Pirca i potem białymi na obronę Sycylijską, po czym nie umiałem tego wykorzystać i popełniałem proste błędy. No może w tej partii z Sycylem, nie umiałem znaleźć taktycznych rozwiązań w trudnej pozycji. W niedzielę byłem załamany, ale w poniedziałek miałem czas nad tym popracować i ...okazało się, że ta praca bardzo się przydała, bo właśnie dwie pierwsze partie na turnieju, to Pirc czarnymi a później Obrona Sycylijska białymi w drugiej rundzie!
W pierwszej rundzie grałem na 25 desce, bo przydzielono mi 110 numer startowy, biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia (i brak rankingu FIDE). Większość graczy miała drugą lub trzecią kategorię. W turnieju C brali udział szachiści, których standardowy ranking FIDE nie przekraczał 1600. Mój przeciwnik Michał miał 16 lat i spóźniał się na swoją pierwszą partię 20 minut. W końcu, gdy się pojawił, miałem wrażenie, że nie jest w stanie usiedzieć na miejscu, wydawał się zdekoncentrowany. Ale grał dobrze, była to partia pozycyjna, bez fajerwerków taktycznych. Graliśmy długo, być może mój rywal zmęczył się tą partią, bo mając aktywną wieżę w końcówce postanowił ją beztrosko wymienić
Chwilę wcześniej nie chciałem ryzykować obustronnego ataku typu ja wybijam jego pionki, a on moje - byłem gotowy na suwanie figurami i podpisanie remisu: moja wieża stała pasywnie w mej ocenie, a jego kontrolowała sytuację. Ale po tej wymianie, mój Król się odpalił i szala zwycięstwa przechyliła się na moją korzyść !
Ocena silnika: 83,9% vs 93,6%, 2200 vs 2500
Michał dwie kolejne partie wygra z zawodnikami trzeciej kategorii, a po porażce w czwartej rundzie nie pojawi się już więcej na turnieju
Dzień drugi - gram białymi z prężnym działaczem szachowym z Siedlec - rocznik 1959, ranking 1900 PZSzach, kategoria II+.
Wizytówkę pana Zdzisława można znaleźć w internecie: jego osiągnięcia społeczne i szachowe mogą robić wrażenie. Kategoria II+ to trochę więcej, niż to, co jakiś czas temu było obiektem mej dumy. Gramy na desce nr 19 - okazało się, że na moje 1. e4, pan Zdzisław zareagował obroną Sycylijską! Poczucie, że masz szczęście w turnieju, to ważny składnik sukcesu, a ja przecież poświęciłem tym wariantom sporo uwagi i byłem gotowy na szukanie ciekawych rozwiązań taktycznych w pozycji. Mój hetman znalazł się dość szybko na skrzydle królewskim przed pionkami i przypatrywał się roszadzie rywala. Pan Zdzisław postanowił uspokoić grę i wymienić hetmany.
...no ale nie ze mną te numery, i po kilku ruchach udało mi się złowić jego potężną figurę oddając za nią dwie lekkie !
Nadzieję mój rywal upatrywał jeszcze w tym, że miał dwa różnopolowe gońce, które stały jednak pasywnie w sposób nieskoordynowany i wystarczyło przeniknąć heciem w struktury obronne czarnych, aby nie było co zbierać

Ocena silnika: 92,6% vs 81,2%, 2450 vs 1950.
Mr. Zdzisław w turnieju uzbiera 5pkt./9 i zajmie ostatecznie 49. lokatę