Legenda o przepotężnym Nocku Dużym Wrzechmogącym

Sort:
Avatar of WitoldS2014

W głębi lasu, tam gdzie nawet echo boi się wracać bez pozwolenia, wisiał stary dąb zwany Drzewem Regulaminu. Na jego gałęziach, niczym czarne owoce, zwisały tysiące nietoperzy. Dokładnie 62 tysiące z okładem — bo Nocek Duży Wszechmogący nie tolerował błędów w ewidencji.

Nocek Duży Wszechmogący był mitycznym nietoperzem tak wielkim, że gdy rozkładał skrzydła, noc robiła się jeszcze nocniejsza. Jego oczy świeciły czerwienią paragrafu 7 ustęp 3, a głos brzmiał jak połączenie kazania, wyroku i zepsutego megafonu.


Od 19 lat rządził Wielkim Kultem Nietoperzy — organizacją tak zdyscyplinowaną, że nawet kamienie leżały tam zgodnie z harmonogramem. Regulamin kultu był świętością. Miał 666 stron, suplementy, aneksy i jeden rozdział poświęcony wyłącznie temu, jak prawidłowo wisieć głową w dół.

Każde jego złamanie — choćby minimalne, jak kichnięcie niezgodne z rytuałem — skutkowało natychmiastowym wezwaniem przed Oblicze Nocka.

— PARAGRAF DWUNASTY! — ryczał Nocek, a wiatr przewracał strony regulaminu sam. — PERMANENTNE WYKLUCZENIE!

Wykluczony nietoperz znikał w mroku, a legenda głosiła, że trafiał do miejsca straszniejszego niż śmierć: do „Strefy Bez Kultu”, gdzie nikt nie wiedział, co robić o w każdy trzeci czwartek miesiąca.

Nocek był władcą totalitarnym tak groźnym, że nawet historia szeptała jego imię ostrożnie, porównując go do najciemniejszych postaci dziejów — po czym przepraszała i prosiła o litość.

Ale nawet on miał swojego wroga.

Pan 4.

Nikt nie wiedział, dlaczego „4”. Cztery skrzydła? Cztery bany? Czwarta tożsamość w tym miesiącu? Pan 4 był jak bumerang rzucony przez chaos — zawsze wracał.

Był największym arcywrogiem Nocka Dużego Wszechmogącego. Sabotował kult od środka, pisząc skrajnie radykalne manifesty na liściach, ścianach jaskiń i w komentarzach pod nocnymi ogłoszeniami. Zawsze mówił, że „to tylko pytania”, po czym zadawał pytania, po których pięć komisji regulaminowych brało urlop zdrowotny.

Gdy Nocek go wykrywał, następowało rytualne wyrzucenie.

— PARAGRAF OSTATECZNY! WYPAD!

Pan 4 znikał…
…po czym wracał tydzień później jako Pan_4_real, potem PanIV, potem CzteryNietoperzeNieKłamią, zawsze z tym samym tonem, tym samym chaosem i tą samą niepokojącą zdolnością psucia wszystkiego jednym zdaniem.

Ta wojna trwała latami. Noc była ciężka, kult drżał, a regulamin puchł od poprawek.

A jednak, gdzieś głęboko w sercu (którego istnienie Nocek oficjalnie negował), Nocek Duży Wszechmogący wiedział jedno:

Bez Pana 4…
…nie miałby kogo permanentnie wyrzucać.

A bez permanentnych wyrzuceń…
regulamin nie miałby sensu.

I tak noc trwała dalej — straszna, absurdalna i przepełniona skrzydlatym terrorem, gdzie największym horrorem nie była ciemność…

…tylko złamanie punktu regulaminu drobnym drukiem. 🦇📜

Avatar of kotekmruczek

Ciekawe kiedy przyjdzie tu Nocek Duży Wszechmogący,

Ale bardzo fajnie się czyta.

ZRÓB LEGENDĘ O MNIE!!!

Avatar of Zadymka_FiuFiu

On już tu był 😉🤔

Avatar of szachowy-nietoperz

admini!

Avatar of kotekmruczek

@Gracek232 No ale co ci przeszkadza ta legenda?

Avatar of Paszkwil1939

@Gracek23 akurat wypadło mi twoje zdjęcie

Avatar of kotekmruczek

XDD

Avatar of Paszkwil1939

@kotekmruczek nie znasz rudego z blok ekipy? Bastiana Obsztyfitykultykiewicza?

Avatar of kotekmruczek

Niestety nie znam

Avatar of kubaiolaiwiktoria

nie chcę mi się czytać tego

Avatar of kotekmruczek

To po co piszesz?