Pierwszą, mój sposób myślenia jest taki że przed każdym ruchem staram się mniej więcej oszacować jakie są korzyści, jakie straty oraz czy nie wytwarzam sobie żadnych strategicznych słabości, szczególnie trzeba uważać z ruchami pionkami bo każdy ruch pionkiem nieodwracalnie osłabia jakieś pole co warto mieć na uwadze. Poza tym mam ciągle oko na taktyki bo bez względu na poziom przeciwnika każdy zawsze może coś przeoczyć, raczej rzadko ktoś podstawia najprostsze widełki ale bardziej zaawansowane motywy się zdarzają + próbuję taki sposób myślenia przełożyć na partie 10+0 w Internecie ale zazwyczaj średnio wychodzi bo finalnie coś podwalam.
Pytanie dla osób z 2 i wyższa kategoria
A jakie sobie zadajecie pytania przed każdym ruchem? Ja jutro idę na turniej o V kategorię i bardzo chce ją wbić więc szukam porady. Niestety bardzo szybkie tempo bo 30+0
Mimo że to pytanie nie do mnie, to odpowiem bo nie uważam że potrzeba do tego aż 2 kategorii (nie mam kategorii bo nigdy nie grałem szachów klasycznych, ale na szybkich gram na poziomie 3). Po ruchu przeciwnika zastanów się po co tak zagrał, czy ci czymś grozi, następnie pomyśl jaki będzie najlepszy ruch i przed zagraniem upewnij się czy na pewno ten ruch nic nie podstawia.
Jak dla mnie 30+0 to bardzo mało czasu i dużo razy przegrywam przez błędy mając mało czasu lecz online ciężko mi się skupić. Mój ulubiony czas to 90+30 40 ruchów + 30 minut 60 ruchów + 10 minit
Jak mam być szczerym, to ja z II kategorią nie myślę przed ruchem. To znaczy myślę, ale trochę innaczej, bo początkowo jak przeciwnik robi ruch, to patrzę się na szachownicę i daję mojej intuicji pokazać mi najlepiej wyglądający ruch (lub pare ruchów). Następnie, ponieważ już widze te ruchy i wiem, że conajmniej jeden z nich jest dobry, to zaczynam sobie liczyć, co się stanie po każdym z nich i tak sobie liczę 3 lub 4 ruchy do przodu, żeby sprawdzić czy jest ok. Na każdym następnym ruchu, który liczę w sekwencji działa ten sam mechanizm, czyli wybieram ruch, szukam najlepszego/najbardziej naturalnego ruchu dla przeciwnika i znowu to samo. W szachy gram praktycznie w 90% intuicyjnie i mógłbym grać tak każdą grę i jedynie liczyć wymiany, żeby się źle nie wymienić. Do takiego skilla akurat niestety trzeba robić ogromną ilość zadań, a najlepiej samemu wyrobić swój proces myślowy, bo każdy myśli innaczej. Ja zrobiłem do tej pory nieco ponad 6500 licząc chess.com i rl.
Życzę powodzenia na turnieju ![]()
Wiem, bullet nie uczy myślenia, gram to dla odprężenia, na lichess nie wiem jak wy lubie grać areny wczoraj na blitz 3+0 do rankingu 1500 zająłem 3 miejsce, moje ostatnie 5 turnieji to szybkie, szybkie, szybkie, klasyk, szybkie
Jaki macie proces myślenia przed każdym ruchem? ( Napiszcie jaką macie kategorię)