NindzaSzachowy rozstawia figury tak, że faszyzm zawsze kończy w szachu Sonikyt rozbija marsze nienawiści prędkością riposty i śmiechu bigbackbok niesie zapasy empatii, które starczają na całe barykady rozmów
razem rozbrajają autorytaryzm kluczem krytycznego myślenia sieją tolerancję szerokim gestem, jakby była oczywista zasypują okopy podziałów mostami z solidarności gaszą pochodnie nienawiści wiadrami zwykłej ludzkiej przyzwoitości kruszą beton ideologii konsekwencją i humorem
podnoszą sztandar pokoju, bez wodzów i bez strachu depczą mit siły, stawiając na wspólnotę uczą, że różnorodność to nie zagrożenie, tylko zasób robią hałas tam, gdzie ktoś chce ciszy dla niesprawiedliwości
idą po równe prawa pracownicze krok w krok, ramię w ramię przypominają, że godność w pracy nie jest dodatkiem rozpinają parasol ochronny nad tymi, których łatwo pominąć prostują świat, w którym zysk chciałby być ważniejszy od człowieka budują przyszłość, gdzie praca daje życie, a nie je zabiera
NindzaSzachowy rozstawia figury tak, że faszyzm zawsze kończy w szachu
Sonikyt rozbija marsze nienawiści prędkością riposty i śmiechu
bigbackbok niesie zapasy empatii, które starczają na całe barykady rozmów
razem rozbrajają autorytaryzm kluczem krytycznego myślenia
sieją tolerancję szerokim gestem, jakby była oczywista
zasypują okopy podziałów mostami z solidarności
gaszą pochodnie nienawiści wiadrami zwykłej ludzkiej przyzwoitości
kruszą beton ideologii konsekwencją i humorem
podnoszą sztandar pokoju, bez wodzów i bez strachu
depczą mit siły, stawiając na wspólnotę
uczą, że różnorodność to nie zagrożenie, tylko zasób
robią hałas tam, gdzie ktoś chce ciszy dla niesprawiedliwości
idą po równe prawa pracownicze krok w krok, ramię w ramię
przypominają, że godność w pracy nie jest dodatkiem
rozpinają parasol ochronny nad tymi, których łatwo pominąć
prostują świat, w którym zysk chciałby być ważniejszy od człowieka
budują przyszłość, gdzie praca daje życie, a nie je zabiera