Partie szybkie zamiast Blitz + zadania.
Zwiększanie rankingu
1 końcówki
2 znajdź prosty debiut i go się naucz (polecam : białe hiszpan, czarne : sycyl)
3 zacznij jeździc na turnieje IRL żeby poprawić twórcze myślenie i wyrobić intuicję szachową
* spróbuj się skupić na partii np: słuchaj ulubionej muzyki , włacz tryb focus
1 końcówki
2 znajdź prosty debiut i go się naucz (polecam : białe hiszpan, czarne : sycyl)
3 zacznij jeździc na turnieje IRL żeby poprawić twórcze myślenie i wyrobić intuicję szachową
* spróbuj się skupić na partii np: słuchaj ulubionej muzyki , włacz tryb focus
Ani hiszpan ani sycyl nie są prostymi debiutami, na poziomie 1100 sycyl jak najbardziej, ale nie hiszpan. Po 1. e4 najbardziej polecam szkocką, jest prosta i dosyć forsowna
"Wskazane" to raczej nie jest dobre określenie. W sensie "czy lepiej jest znać debiut, czy go nie znać", oczywistym jest że lepiej go znać.
Nie marnujesz czasu na zastanawianie się nad ruchem i unikanie pułapek
Czujesz się komfortowo w pozycji, bo grałeś ją dziesiątki razy i wiesz jak ją grać
Nie podstawiasz figur
Rozkminiając dlaczego w debiucie jest taki a nie inny ruch możesz się wiele nauczyć.
Generalnie, grając otwarcie gracz znający rozgrywany debiut jest zawsze w lepszej sytuacji od gracza, który go nie zna. Dlatego znajomość debiutów jest nie tylko wskazane, ale i polecana. Natomiast - owszem - do poziomu 2200-2300 można spokojnie grać nie znając debiutów, a już napewno nie znając na pamięć ich kilkunastu wariantów do 20 posunięcia. Ale zamiast pisać że debiuty nie są potrzebne bardziej praktyczne jest według mnie określenie że nie musisz się uczyć kilkunastu debiutów: naucz się jednego, ale naucz się go dobrze.
Mam ranking 1100 a chciałbym (na razie) dobić do 1300, jak mógłbym to zrobić (chodzi mi o porady).