Dlaczego warto się nie poddawać

Dlaczego warto się nie poddawać

Gserper
GM Gserper
24 gru 2017, 00:00 |
110 | Ciekawostki i zabawa

Pomimo rozległej krytyki, dotyczącej dużej ilości remisów, turniej London Chess Classic był interesującym wydarzeniem, które przyciągnęło uwagę wielu szachistów z całego świata.

Po pierwszych trzech rundach, w których każda (!) partia przyniosła pokojowy rezultat, wielu ludzi, w tym superarcymistrz Levon Aronian, opowiedziało się za zakazem propozycji remisowych!

Levon Aronian, 2017 London Chess Classic.

Aronian zasugerował całkowitą likwidację propozycji remisowych, nie tylko tych w ciągu pierwszych 30 posunięć w partii. | Photo: Maria Emelianova/Chess.com.

Jednym z najczęściej przywoływanych argumentów za zakazem propozycji remisu jest sportowa analogia: wyobraź sobie mecz piłki nożnej, który kończy się po 20 minutach, ponieważ obie drużyny zgodziły się na remis! Nie zamierzam w tym miejscu rozpoczynać dyskusji o różnicach pomiędzy szachami i innymi sportami, ale używając tej samej logiki, dlaczego nie zakazać także poddawania partii?

Wyobraź sobie mecz piłki nożnej, w którym jedna drużyna przegrywa 0:3 i decyduje się poddać po 45 minutach! Brzmi niedorzecznie, prawda? Ale dokładnie z tym mamy do czynienia w szachach! Czasem kibice nawet nie rozumieją, dlaczego jeden z graczy się poddał, jak w poniższej partii z wyżej wspomnianego turnieju:

Już prawie słyszę prychnięcie gracza klubowego: "No co, pionek więcej u czarnych? Wielkie mi rzeczy! Wczoraj wygrałem partię, mając gońca mniej!"

Ciężko obalić tę logikę stwierdzeniem, że superarcymistrz Maxime Vachier-Lagrave nie do końca jest szachistą klasy "D" i dlatego zawsze będziemy obserwować partie, jak ta:

Tak, to były zamknięte mistrzostwa USA, a mimo to białe kontynuowały grę w końcówce bez wieży i skoczka! Większość graczy krzywo patrzy na tego typu zachowanie. Ale znowu, szczerze wątpię, aby Cristiano Ronaldo nienawidził drużyny przeciwnej za brak poddania się w kompletnie beznadziejnej sytuacji.

Podejmuję temat poddania się w moim dawnym artykule. W tamtej publikacji podzieliłem się radą, którą daję wszystkim moim uczniom:

Jeśli jesteś początkujący, wtedy w ogóle nie powinieneś się poddawać: Graj do mata. Po pierwsze, Twój przeciwnik, który prawdopodobnie sam nie jest mistrzem, może dać pata pomimo (a może właśnie z jej powodu) przewagi materialnej. A jeśli nawet Cię pokona, wtedy będziesz miał kolejną lekcję o tym, jak wygrać wygraną pozycję.

Oto partia, w której mój uczeń zastosował się do tej rady bardzo dosłownie:

Okazuje się, że nawet arcymistrzowie od czasu do czasu stosują to samo podejście i czasem ono działa także na ich poziomie!

A więc czy powinieneś poddać się w w przegranej pozycji czy też grać do mata? Jest to bardzo indywidualna decyzja, przynajmniej do momentu, w którym poddanie się zostanie zakazane. 

Tymczasem, być może ten mały niedźwiadek będzie dla Ciebie wskazówką:

więcej od GM Gserper
Koń trojański w szachach

Koń trojański w szachach

Założę się, że nigdy nie słyszałeś o tym otwarciu

Założę się, że nigdy nie słyszałeś o tym otwarciu