Trener Miesiąca: IM Mateusz Bobula
Meet our latest coach of the month: IM Mateusz Bobula.

Trener Miesiąca: IM Mateusz Bobula‎

IsaacSteincamp
IsaacSteincamp
|
18 | Inne

IM Mateusz Bobula jest jednym z nowych trenerów na Chess.com.

Podczas swoich streamów na www.Twitch.tv/matbobula opowiada o debiutach i typowych pozycjach z gry środkowej i końcówek podczas rozgrywania partii, bardzo często z widzami. Poza streamami prowadzi również bloga. W najnowszym wpisie dzieli się swoimi przemyśleniami na temat obrony Tarrascha.

Osoby zainteresowane jego usługami, mogą skontaktować się z mistrzem międzynarodowym Mateuszem Bobulą przez jego profil na Chess.com (@MatBobula). Więcej dobrych trenerów można znaleźć na Chess.com/coaches.


Wywiad z IM Mateuszem Bobulą:

Chess.com: W jakim wieku rozpocząłeś swoją przygodę z szachami i kto nauczył Cię grać?

IM Mateusz Bobula: W szachy nauczyłem się grać w przedszkolu. Moim pierwszym trenerem był mój tata.

Jakie jest Twoje pierwsze wspomnienie związane z szachami?

Pamiętam swój pierwszy turniej – Mistrzostwa Polski Przedszkolaków w Jaworznie. Pierwszą partię przegrałem po minucie. Nie pamiętam całej partii dokładnie, ale do dzisiaj zastanawiam się jak można było, grając białymi, dostać mata skoczniem na polu c2 w 6-7 ruchach.

Którzy trenerzy mieli największy wpływ na Twój szachowy rozwój?

Moim pierwszym i najważniejszym trenerem był mój tata. Kiedy zaczynaliśmy, wiedzę szachową miał niewiele większą niż ja, ale rozwijał się razem ze mną. To on nauczył mnie wszystkich podstaw i prowadził przez te wszystkie lata. Pracowaliśmy razem codziennie dwie godziny, przez 10 lat.

Oczywiście, nie był on moim jedynym trenerem. Przez wiele lat byłem objęty programem Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego, dzięki czemu miałem okazję współpracować z najlepszymi polskimi szkoleniowcami. Jednak szczególnie dwóch trenerów miało największy wpływ na moją grę: Oleg Kalinin oraz Marek Matlak, który współpracował często z moim klubem. Ten drugi jest dobrze znanym specjalistą od Obrony Francuskiej, która jest moim ulubionym debiutem.

Którą swoją partie uważasz za najlepszą?

Najbardziej dumny jestem ze swojej partii przeciwko Judit Polgar. Jest ona bezsprzecznie uznawana za najlepszą szachistkę wszech czasów. Nie oczekiwałem, że stawię duży opór, ale partia od początku układała się dobrze dla mnie. Mimo straconej szansy na wygraną, jestem bardzo zadowolony, że udało mi się zremisować.

Jak opisałbyś swoje podejście do treningu szachowego?

Uważam, że najwięcej można się nauczyć na własnych błędach. Największy progres można zrobić analizując własne partie i unikając powtarzania tych samych błędów w przyszłości.

Poza tym, żeby osiągać dobre wyniki wcale nie trzeba robić wybitnych ruchów. Wystarczy nie popełniać błędów i wykorzystywać błędy przeciwnika.

Za co Twoim zdaniem odpowiada trener, a jakie powinny być zadania ucznia?

Trener powinien być mentorem, który wskazuje uczniowi właściwą drogę. Pomóc w znalezieniu odpowiedzi na ważne pytania, na które każdy szachista musi odpowiedzieć (na przykład jak zbudować repertuar debiutowy) i dzielić się własnymi doświadczeniami. Do trenera należy również wskazywanie błędów i pokazywanie sposobów na ich eliminowanie.

Nie można jednak zrobić postępu bez pracy własnej zawodnika. Robienie codziennie zadań taktycznych, rozgrywanie partii treningowych online, przerabianie wartościowych książek i materiałów  to zadania ucznia.

Jaką radę dajesz swoim uczniom, z której może skorzystać więcej osób?

Jednym z głównych błędów, występujących wśród początkujących i średniozaawansowanych szachistów, jest robienie prostych podstawek. Możesz rozgrywać dobrą partię, ale jeśli przeoczysz bicie hetmana, na pewno przegrasz. Dlatego przed wykonaniem każdego posunięcia powinno się poświęcić chwilę na odpowiedź na dwa pytania:

1. Czy mogę zbić coś za darmo?

2. Czy mój przeciwnik może zbić coś za darmo?

Wiem, że ta rada brzmi wyjątkowo prosto, ale ważne jest zadawanie sobie tego pytania konsekwentnie przed każdym ruchem. Moim zdaniem warto stracić te kilka sekund, żeby zredukować liczbę podstawek.

Jaka jest Twoja ulubiona partia treningowa, której nasi czytelnicy mogli nie widzieć?

Wybieram partię Capablanca – Fonaroff z 1918 roku. Trzeci mistrz świata pokazuje, jak połączyć myślenie strategiczne z myśleniem taktycznym.

Jakie zadanie ustawiasz swoim uczniom żeby poznać ich sposób myślenia?

Na pierwszej lekcji zawsze ustawiam taką pozycję. Wygląda wyjątkowo prosto – tylko króle i kilka pionków. Jednak obserwując sposób rozumowania w tej pozycji jestem w stanie sprawdzić jak ktoś rozumie podstawowe zasady gry końcowej.

Dwie najważniejsze rzeczy w końcówkach to aktywny król i wolny pionek. Żeby wygrać tą pozycję trzeba wykorzystać obie te rzeczy. Poprawny plan do wygrania, krok po kroku to:

1. Przyprowadzić króla do centrum.

2. Zablokować pionki na skrzydle hetmańskim.

3. Stworzyć wolnego pionka z przewagi na skrzydle hetmańskim.

4. Poświęcić wolnego pionka na skrzydle hetmańskim i ruszyć królem po pionki na skrzydle królewskim.

5. Kiedy czarny król jest zajęty wolnym pionkiem, trzeba zbić pionki i stworzyć kolejnego wolnego pionka, a następnie go promować.

6. Zamatować hetmanem.

Wolisz prowadzić lekcje “na żywo” czy online? Jak uważasz, czym różnią się oba sposoby?

Zdecydowanie stawiam na naukę online. Po pierwsze jest wygodniejsza, zarówno dla ucznia, jak i dla trenera. Nie trzeba tracić czasu na dojazdy, szukanie odpowiedniego miejsca na przeprowadzenie zajęć czy tak prozaiczne rzeczy jak ustawianie bierek, dzięki czemu zaoszczędza się sporo czasu.

 Obecnie technologia daje narzędzia, takie jak interaktywna szachownica czy skype, które bardzo ułatwiają proces szkolenia. Innym plusem dla uczniów jest możliwość korzystania z lekcji trenerów z całego świata, a nie tylko z okolicy.

Jakie jest Twoim zdaniem najbardziej użyteczne narzędzie do nauki online?

W Internecie można znaleźć wiele doskonałych materiałów, jednak uważam że najważniejszy jest Trener Taktyki. Daje on dostęp do ogromnej bazy zadań, a taktykę, jak wiadomo, każdy zawodnik powinien robić codziennie. Nie trzeba kupować książek czy ustawiać pozycji. Poza tym można robić te zadania wszędzie, nawet jadąc autobusem do szkoły.

Bardzo cenię również Puzzle Rush. Nie jest to tylko świetna zabawa, ale również dobre narzędzie treningowe. Na początku każdej rozgrywki mierzymy się z prostymi motywami, które stanowią 90% motywów, spotykanych w czasie partii. Puzzle rush pozwala również uczyć się szybkiego myślenia pod presją czasu.

Jaką książkę szachową powinien przeczytać każdy szachista?

Jedną z moich ulubionych książek szachowych jest “Myśl jak Arcymistrz” Alexandra Kotowa. Autor tłumaczy w niej najważniejszą rzecz w szachach: jak stworzyć właściwy plan gry. Tytuł mojej transmisji na Twitchu: “Myśl jak Mistrz” jest również inspirowany tą pozycją.


Poprzedni "trenerzy miesiąca":