Duda walczy o awans do ćwierćfinałów Esports World Cup 2025
Do ćwierćfinałów Esports World Cup 2025 awansowali już GM Levon Aronian (Grupa A), GM Arjun Erigaisi (Grupa B), GM Alireza Firouzja (Grupa C) i GM Magnus Carlsen (Grupa D), którzy we wtorek wygrali po dwa mecze.
O przetrwanie w drabince przegranych walczą jeszcze następujący arcymistrzowie: Ian Nepomniachtchi, Vladislav Artemiev i Andrey Esipenko w Grupie A; Anish Giri, Nihal Sarin i Maxime Vachier-Lagrave w Grupie B; Javokhir Sindarov, Wei Yi i Hikaru Nakamura w Grupie C; oraz Nodirbek Abdusattorov, Fabiano Caruana i Jan-Krzysztof Duda w Grupie D.
Duda w pierwszym meczu pokonał Caruanę 1,5:0,5, a w drugim musiał uznać wyższość Carlsena, przegrywając 0,5:1,5. W obu starciach nie brakowało emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Po porażce z Carlsenem Polak spadł do drabinki przegranych, gdzie o awans do ćwierćfinału zmierzy się ze zwycięzcą pary Caruana-Abdusattorov.
Analizę pierwszej partii Dudy z Carlsenem przygotował IM Dawid Czerw.
Początek drugiego dnia rozgrywek w środę, 30 lipca, o godz. 14:00 czasu polskiego (CEST).
- Esports World Cup: format i zawodnicy
- Grupa A: awans Aroniana
- Grupa B: awans Arjuna
- Grupa C: awans Firouzji
- Grupa D: awans Carlsena
Esports World Cup: format i zawodnicy
Doczekaliśmy się! W Rijadzie (Arabia Saudyjska) rozpoczął się ogłoszony w kwietniu przez Chess.com Esports World Cup z pulą nagród 1,5 mln dolarów. W rywalizacji bierze udział 16 szachistów, którzy po raz pierwszy w historii reprezentują drużyny e-sportowe. Pełną listę uczestników prezentuje poniższa grafika.
Warto wspomnieć, że z turnieju musiał wycofać się GM Vladimir Fedoseev, którego miejsce zajął Esipenko – kolejny gracz z klasyfikacji generalnej CCT.

Podobnie jak w innych szachowych turniejach rozgrywanych na żywo, ale przy komputerach, pod nausznymi słuchawkami z redukcją szumów zawodnicy mają jeszcze słuchawki douszne, dzięki którym mogą słuchać wybranej przez siebie muzyki. Gra na komputerach odbywa się przed publicznością, jednak zawodnicy w ogóle jej nie słyszą.
Pula nagród jest bardzo przyzwoita. Nawet gdyby ktoś teoretycznie przegrał wszystkie partie, i tak zabierze ze sobą 50 tys. dolarów.

Tempo gry w turnieju wynosi 10+0, a to oznacza brak dodawanego czasu. W fazie grupowej każda para rozgrywa dwie partie (z ewentualną dogrywką w formie armagedonu). Faza grupowa jest zaplanowana na 29-30 lipca, a do fazy play-off, która odbędzie się w dniach 31 lipca – 1 sierpnia, awansuje tylko połowa zawodników.

W turnieju są cztery grupy (A–D), a w każdej po czterech zawodników. Do fazy play-off awansują dwaj najlepsi gracze z każdej grupy. Turniej w fazie grupowej jest rozgrywany systemem podwójnej eliminacji — wygrani grają w drabince zwycięzców, a ci co przegrają, spadają do drabinki przegranych. Ponieważ do ćwierćfinałów awansuje dwóch graczy, nie rozgrywa się wielkiego finału — zawodnicy, którzy wygrali drabinkę zwycięzców, mają już zapewniony awans, a w środę o drugie miejsce w ćwierćfinale powalczy trzech graczy z drabinki przegranych.
Skład osobowy poszczególnych grup ustalono w systemie draftu — czterech najlepszych graczy, rozstawionych w osobnych grupach, wybierało pozostałych zawodników do grup przeciwników. Przebieg tej procedury można zobaczyć na poniższym nagraniu:
Znamy już skład każdej z grup, dlatego przejdźmy do szachów.
Grupa A: awans Aroniana
Do fazy play-off awansował Aronian, a o drugie miejsce w ćwierćfinale powalczy jeden z pozostałych zawodników. Jak wspomnieliśmy wcześniej, Aronian nie będzie musiał już grać wielkiego finału ze zwycięzcą drabinki przegranych, ponieważ obaj awansują do dalszej fazy turnieju.

Esipenko – Nepomniachtchi 1,5:0,5
W pierwszym meczu Esipenko wygrał z Nepomniachtchim, zdobywając cały punkt w drugiej partii po remisie w pierwszej.
Nepomniachtchi miał problemy w obu partiach, a Esipenko popisał się niesamowitym przygotowaniem debiutowym, uzyskując bardzo dobre pozycje. W pierwszej partii prawdziwym zaskoczeniem było posunięcie 9…Kf7! (po 6…f5!?) w wariancie otwartym partii hiszpańskiej, choć Esipenko zagrał je już w dwóch turniejach z cyklu Titled Tuesday. Nepomniachtchi najpierw miał przegrywającą, a potem jeszcze gorszą pozycję, jednak ostatecznie udało mu się wybronić. Przyjrzyjmy się ruchom w debiucie:
W drugim starciu Esipenko ograł rywala w wariancie Jobavy w systemie londyńskim, ale wszystko rozstrzygnęło się dopiero w końcówce z hetmanem przeciwko wieży. Esipenko miał wtedy mniej niż minutę na zegarze i przyznał po meczu, że sądził, iż partia zakończy się remisem, jednak ostatecznie zdołał zrealizować przewagę i wygrał. Zwróćmy uwagę na poniższym nagraniu, że Esipenko ma zaledwie 12 sekund na wygranie partii (brak czasu dodawanego).
The tournament starts with an upset! Esipenko advances in the Winners, While Nepomniachtchi drops to the Losers.https://t.co/05rX8v6nQT #EsportsWorldCup📷 pic.twitter.com/7mRpDa9XHS
— chess24 (@chess24com) July 29, 2025
Aronian – Artemiev 2:1
W drugim meczu Aronian ograł Artemieva w pierwszej partii, choć wygrał dzięki oflagowaniu w remisowej końcówce wieżowej bez pionów.
Levon Aronian (Team Reject) flags Vladislav Artimiev (Team Spirit) in their 1st game! https://t.co/7gHjTb0lHY pic.twitter.com/s5A2gO7nIg
— chess24 (@chess24com) July 29, 2025
Artemiev wygrał drugą partię i doprowadził do armagedonu, jednak Aronian spokojnie zremisował w dogrywce czarnymi i wygrał mecz.
Aronian – Esipenko 2:0
Następnie, w walce o awans do ćwierćfinału, Aronian zmierzył się z Esipenką. Pochodzący z Armenii Amerykanin wygrał oba starcia, przy czym drugie zwycięstwo było jeszcze bardziej przekonujące niż pierwsze.
Aronian wygrał pierwszą partię w końcówce z różnopolowymi gońcami, przy obecności hetmanów na szachownicy. Partia nie zakończyła się poddaniem przeciwnika, lecz matem.
W drugiej partii nastąpiło jedno z najładniejszych posunięć dnia — 13…Wxc3!!. Ofiara jakości rozdarła osłonę białego króla, który nawet po wymianie hetmanów pozostawał w ogromnym niebezpieczeństwie.
Aronian wyjaśnił, że wyciągnął wnioski z poprzedniego starcia z Esipenką w turnieju kwalifikacyjnym LCQ, które wygrał w armagedonie: „W poprzednim meczu z Andreyem grałem pasywnie i prawie zapłaciłem za to cenę… Popełniłem ten błąd kilka razy w tamtym turnieju, więc staram się unikać pasywnej gry”.
Staram się unikać pasywnej gry.
— Levon Aronian
Zapytany, z kim chciałby zagrać w dalszej fazie turnieju, odpowiedział, że wszyscy są bardzo silni i w starciu z nim właściwie każdy, przynajmniej jego zdaniem, byłby faworytem. Dodał jednak: „Uwielbiam grać w szachy, więc przyjechałem tu po prostu cieszyć się grą”.
Grupa B: awans Arjuna
Grupę B wygrał Arjun, a największe szanse na awans do ćwierćfinału z drabinki przegranych ma Vachier-Lagrave.

Vachier-Lagrave – Giri 1,5:0,5
W pierwszej partii Vachier-Lagrave ograł Giriego w znakomitym stylu, a wygraną w meczu zapewnił sobie, utrzymując remis w drugim starciu. W inauguracyjnym pojedynku w kreatywny, taktyczny sposób poświęcił figurę za trzy piony, a następnie rozstrzygnął losy pojedynku podwójnym atakiem.
Gdy usłyszał, że w drugiej partii, jak na stawkę meczu, jego tętno było zaskakująco niskie, odparł: „Cieszę się, że moje serce było takie wyluzowane, bo ja miałem wrażenie, że wali jak szalone”!
Powiedział, że pierwsza partia była udana, a w drugiej „gdy znalazłem motywy taktyczne, miałem więcej kontroli nad pozycją”. Jednym z takich motywów było 24…Gxf2!!, gdzie po zbiciu gońca 25.Hxf2 następuje Sxe4 z odzyskaniem figury — albo tej z c3, albo z f5.

Arjun – Nihal 2:0
W międzyczasie Arjun wygrał ze swoim rodakiem, choć pojedynek był znacznie bardziej zacięty, niż mogłoby się wydawać, patrząc tylko na rezultat meczu.
Pierwszą partię Arjun rozstrzygnął na swoją korzyść dzięki oddalonemu wolnemu pionowi, natomiast decydujące okazało się drugie starcie. Nihal, który musiał pokonać Arjuna, był bliski wygranej, ale grając w niedoczasie pogubił się i ostatecznie nawet przegrał partię, choć nawet gdyby zremisował, to i tak przegrałby mecz.
Nihalowi zabrakło naprawdę niewiele, by doprowadzić do armagedonu. Jak widać na poniższym zdjęciu, nie był z tego faktu zadowolony.
Arjun – Vachier-Lagrave 2:1
Następnie Arjun wygrał swój drugi mecz — tym razem z francuską legendą. Rywalizacja rozpoczęła się od jego wygranej czarnymi w obronie francuskiej. W wywiadzie dokładnie wskazał błąd przeciwnika: „Myślę, że pomylił kolejność posunięć z f5 i to dlatego po …Gc5 stoję już lepiej — mam nie tylko lepszą pozycję, ale też dużo łatwiej grać czarnymi, bo białe muszą znaleźć kilka trudnych ruchów, by utrzymać i tak nieco gorszą pozycję”. Od tego momentu obrona okazała się jednak zbyt wymagająca.
W drugiej partii Vachier-Lagrave popisał się istnym szachowym iluzjonizmem, wygrywając w zupełnie przegranej pozycji i doprowadzając do armagedonu, jednak w dogrywce grający białymi Arjun postawił kropkę nad i, wygrywając cały mecz. Spójrzmy na tę niesamowitą sztuczkę z drugiej partii:
Grupa C: awans Firouzji
Firouzja awansował do ćwierćfinału, pokonując najpierw Weia, a potem Nakamurę.

Nakamura – Sindarov 2:0
Nakamura wygrał pierwszy mecz do zera, ale jednostronny wynik wcale nie oddaje przebiegu rywalizacji. W pierwszej partii to Sindarov przez większość czasu wywierał presję i był na dobrej drodze do zwycięstwa…
… aż do momentu, gdy w niedoczasie podstawił mata w jednym ruchu.
Wydaje się, że Nakamura dość często ma w takich sytuacjach szczęście, ale on sam nie był zaskoczony błędem przeciwnika. Wyjaśnił, że po prostu lepiej radzi sobie w niedoczasach, mówiąc: „Musiałem unikać wymian i wiedziałem, że będę od niego po prostu szybszy”.
Hikaru explains how he turned game one around: "If I get low on time, and my opponent's on the same amount and we're under a minute, I'm the favorite... I had to avoid the trades and I knew that my speed would just be better."#EsportsWorldCup pic.twitter.com/SI3kGKN2X1
— chess24 (@chess24com) July 29, 2025
Jeszcze przed końcem następnego meczu Nakamura powiedział, że chciałby zmierzyć się z Weiem, „bo jest odrobinę słabszy”. To była pierwsza słowna prowokacja tego dnia, jednak Firouzja nie spełnił „prośby” swojego partnera z zespołu.
Firouzja – Wei 1,5:0,5
Firouzja zapewnił sobie wygraną w meczu, wygrywając pierwszą partię i remisując drugą. W niedoczasie, mając 19 sekund na zegarze wobec 29 u przeciwnika, Wei popełnił decydujący błąd — stracił figurę i przegrał partię.
Firouzja – Nakamura 1,5:1
Ten mecz — pomiędzy dwoma zawodnikami z tej samej drużyny — był w gruncie rzeczy winą Carlsena, ponieważ podczas draftu to on wybrał i umieścił Firouzję w Grupie C. Nakamura zrewanżował się, przydzielając Caruanę do Grupy D.
W meczu oglądaliśmy wyrównaną i ostrożną grę obu zawodników, a wszystkie trzy partie zakończyły się remisami. W pierwszych dwóch starciach obaj gracze zagrali niezwykle precyzyjnie. W armagedonie Nakamura kompletnie zepsuł debiut, a partia skończyła się remisem wymuszonym przez Firouzję, który miał figurę więcej. Po meczu Francuz powiedział: „To była szalona partia. Myślę, że od samego początku wszystko ułożyło się dla niego źle. Potem doszły jeszcze nerwy i sytuacja zrobiła się bardzo trudna”.
Po meczu Firouzja przyznał, że partia wcale nie toczyła się aż tak gładko: „W dosłownie sekundę straciłem pełną kontrolę nad pozycją i podstawiłem piona, więc potem musiałem się dostosować, przyspieszyć grę i szukać jak najlepszych rozwiązań — to było bardzo trudne. Miałem trochę szczęścia, że moja pozycja była tak dobra, że trudno było ją tak naprawdę popsuć”.
Nakamura podsumował swój występ w poniższym nagraniu:
Grupa D: awans Carlsena
I wreszcie dochodzimy do ostatniej grupy, w której zdecydowane zwycięstwo odniósł nie kto inny, jak Carlsen.

Carlsen – Abdusattorov 1,5:0,5
Oba mecze Carlsena przebiegały według tego samego scenariusza: wygrana białymi w pierwszej partii i remis czarnymi w drugiej.
W pierwszym pojedynku z Abdusattorovem Carlsen cierpliwie wywierał presję w końcówce, wygrywając pozycję, która początkowo wyglądała niegroźnie. Gdy niespodziewanie pojawił się motyw mata, Abdusattorov był zmuszony oddać jakość.
Po drugiej partii, która zakończyła się remisem, Carlsen pochwalił najlepszego reprezentanta Uzbekistanu: „W pierwszym starciu naprawdę długo, dobrze się bronił…”. Dodał też: „Starałem się grać szybko, a on radził sobie z tym bardzo dobrze – może nawet aż za dobrze, skoro w końcu popełnił błąd, choć wciąż miał sporo czasu. Ogólnie czułem się dobrze i przede wszystkim starałem się grać intuicyjnie i płynnie”.
Przede wszystkim starałem się grać intuicyjnie i płynnie.
— Magnus Carlsen
Chwilę później powiedział: „Oczywiście szkoda, że Fabi trafił do tej samej grupy co ja, ale mam nadzieję, że wygra swój mecz i będę mógł się z nim zmierzyć”. Duda na to jednak nie pozwolił...
Caruana – Duda 0,5:1,5
Po remisie w pierwszej partii Duda wygrał drugą, choć miał przegraną pozycję. Wyjaśnił: „Myślę, że w obu partiach miałem gorsze pozycje… drugie starcie było oczywiście kluczowa — [Caruana] przeoczył chyba jedyny trick w pozycji, ale ogólnie moja pozycja mi się podobała”.
Niedoczas zadecydował już o wyniku kilku partii w tym turnieju, często odwracając przewidywany rezultat o 180 stopni. O szybkim tempie gry Duda powiedział: „To coś nowego. Nie przepadam za wygrywaniem na czas, wolę zwyciężać w normalny sposób, ale w pewnym sensie zmusza mnie to do szybszej gry”.
Carlsen – Duda 1,5:0,5
W drugim meczu Carlsen znów wygrał białymi, grając bardzo agresywną odmianę partii katalońskiej – wariant, który przygotowywał na mecz o mistrzostwo świata. Pierwsza partia została przez nas wybrana na „Partię dnia” – Carlsen zaryzykował w niej, poświęcając piona, a następnie wykonując długą roszadę. W powstałych komplikacjach przechytrzył przeciwnika, co szczegółowo analizuje GM Rafael Leitao.

Carlsen zremisował drugą partię, zapewniając sobie zwycięstwo w meczu, a dzień podsumował słowami: „Przed pierwszym meczem byłem trochę zestresowany, ale ten poszedł całkiem dobrze. Do drugiego podchodziłem bardziej na luzie, ale okazał się bardzo trudny. Myślę, że obie partie były niesamowicie skomplikowane i udało mi się je wygrać, choć nie obyło się bez przygód”.
Ciąg dalszy przygód w środę. Ośmiu zawodników pożegna się z turniejem, a kolejnych czterech awansuje do play-offów.
Esports World Cup 2025 to e-sportowe mistrzostwa, które w tym roku odbywają się w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, i po raz pierwszy w ich programie znalazły się szachy. Pula nagród turnieju wynosi 1,5 mln dolarów, przy czym zwycięzca otrzyma 250 tys. dolarów. Szachiści wchodzą w skład e-sportowych drużyn, które w całych mistrzostwach rywalizują o łączną pulę nagród wynoszącą 27 milionów dolarów. Dwunastu zawodników zakwalifikowało się do EWC przez Champions Chess Tour, a czterech wywalczyło awans w turnieju ostatniej szansy (LCQ), który również odbył się w Rijadzie (24-26 lipca). Turniej główny (29 lipca – 1 sierpnia) jest podzielony na dwie fazy. Najpierw odbywa się faza grupowa (cztery grupy po czterech zawodników), po której połowa zawodników odpada z turnieju, a pozostała połowa awansuje do finałowego turnieju pucharowego pojedynczej eliminacji (przegrywający odpada). Tempo gry wynosi 10+0 (brak dodatku czasowego).
Poprzednie artykuły:
- LCQ – dzień 3: Giri, Aronian, Nihal, Sindarov Grab Final Spots In Esports World Cup (j. ang)
- LCQ – dzień 2: Praggnanandhaa, Niemann Win Groups To Reach Playoffs (j. ang.)
- LCQ – dzień 1: Aronian Survives Group Of Death As Chess Joins Esports World Cup (j. ang)
- Praggnanandhaa Leads Star-Studded Field For Last Chance Qualifier In Riyadh (j. ang.)
- Carlsen rozstrzyga Wielki Finał w trzech partiach
- Carlsen pokonuje Nakamurę w Wielkim Finale i wygrywa Chessable Masters 2025
- Historyczny debiut szachów na Esports World Cup 2025 z pulą nagród 1,5 miliona dolarów